O tym miejscu ..
To nie jest blog o chorobie.
To jest zapis życia, które nagle zaczęło iść inną drogą.
Pęknięty tętniak nie kończy historii.
Zostawia po sobie czas bez mapy: rehabilitację, decyzje podejmowane w ciemno, rozmowy z lekarzami, które trzeba rozumieć, a nie tylko wysłuchać.
Piszę, żeby nie zgubić sensu w papierach, procedurach i dniach, które wyglądają tak samo.
Piszę dla tych, którzy muszą nauczyć się żyć w „pomiędzy” bez prostych odpowiedzi i bez obietnic.